Bóg jest najlepszym Pocieszycielem - Bożena

21 maja tego roku odszedł do Pana mój mąż.

Stało się to niespodziewanie. Męża śmierć była dla mnie bolesnym ciosem. Mimo uczuć bólu, żalu sam Bóg otoczył mnie swoją opieką, obecnością i pokojem, którego mój umysł i natura kobieca do tej pory nie są w stanie zrozumieć. Potrafię funkcjonować, cieszyć się Bożą radością i świadomością, że jestem zbawiona, że jestem Bożym Dzieckiem. Mam też świadomość, że teraz mój mąż jest w Niebie. Wierzę, że skoro usługiwał  muzyką na ziemi, jest teraz muzykiem w Niebie.
Kolejnym cudem dla mnie jest uwolnienia od nałogu. Paliłam przez 30 lat.  Od 13 lat  już nie muszę i nie chcę!
Bóg uzdrowił mnie z wielu chorób.
Jestem wdzięczna Bogu, ze jestem częścią Jego rodziny.